czwartek, 18 listopada 2010

Paktofonika - "Jestem Bogiem" ("I Am A God")



(original)

[Magik]
Mam jedną pierdoloną schizofrenię,
Zaburzenia emocjonalne, proszę, puść to na antenie,
Powiem Ci, że to fakt, powiesz mi, że to obciach?
Pierdolę Cię, i tak rozejdziesz się po łokciach
Bo ja jestem Bogiem, uświadom to sobie
Słyszysz słowa, od których włos jeży się na głowie
O, rany, rany, jestem niepokonany
Ha I Pe Ha O Pe, bez reszty oddany
Przejebany potencjał niewyczerpany
Chyba w DNA on był mi dany
Czekaj Fokus, Rah, jeszcze oszaleją wszystkie pizdy
Gdy poznają mój urok osobisty
Duszę artysty, to jaki jestem skromny i bystry
Szczery do bólu, że aż przezroczysty
I wiesz co mnie boli? Że w głowach się pierdoli
Zakłócony pokój ludziom dobrej woli!

Jestem Bogiem
Uświadom to sobie sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie sobie

[Rahim]
W pełni poczytalny, za czyny swe odpowiedzialny
Jak Ty nieprzemakalny, pędzi tu jak halny
Wyprzedza świat realny, nawiedza wirtualny
System binarny, materiał łatwopalny
Da przepływ momentalny, energii cios werbalny
Kandydat potencjalny, na występ teatralny
Doznajesz szoku w 2000 roku, za to spalmy
Pora na elaborat eksperymentalny
W sposób niekonwencjonalny
Głoszę treści, słuchaj, proszę, trafiam Cię w punkt centralny
Wiedz, że niepewności spłoszę,
Nastroszę się, Gniew boski jest nieobliczalny
Unoszę Cię, bo z góry widok kapitalny
I idealny obraz, jak krajobraz tropikalny
Monstrualny krach - Rah nieprzewidywalny

Jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie

[Fokusmok]
Widzę, widzę, widzę więcej
Wiem więcej, tak to jest mniej więcej
Uczę się sztuki życia, hip-hop to mój sensej
I rzucam tym, a to jak kauczuk
Czysta technika, żadnego ego fałszu
Niuanse, sensacyjne seanse
W bezsensie sens jest jedynym awansem
Balansem w naturze, równowagi korekta
Unoszę się ponad to na specjalnych efektach
Cel S M O K na kartki biel
A N B L O K E J B L
Lekko jak hel napełniam trwogą
I zapewniam jak wrogom kontakt z podłogą
Twą dozgonną chęć dorównania swym bogom
Ogrom PFK podąża swą drogą
Przysięgam na ogon, uwierzysz w co zechcę
A poczujesz jeszcze od tych lepsze dreszcze

Jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie!


(translated)

[Magik]
I got fucking schizophrenia
Emotional disturbances, please, play it on the air
I'm telling ya it's a fact, you're telling me it's embarassing?
Fuck you, I'll break you up
'Cause I'm a god, realize it
You're hearing words that make your hair stand on end
Oh wow, wow, I am invincible
Totally dedicated to H.I.P.H.O.P.
Fuckloads of inexhaustible potential
I probably got it in my DNA
Wait up Fokus and Rah, all those cunts will go crazy
When they get to know my charm
My artistic soul, and how I am so modest and wise
Blunt, almost transparent
You know what hurts me? That people got fucked up minds
Disturbed peace for people of good will!

I am a god
Realize it
You are a god too
Just imagine it

[Rahim]
I'm sane and responsible for what I'm doing
Waterproof, riding on the wind
Outrunning the real world, haunting the virtual world
Binary system, inflammable material
Instaneous surge, verbal energy blow
A potential candidate for the performance
You're getting shocked in the year 2000, smoke a joint for that
Time for an experimental elaboration
In an unconventional way
Proclaiming the contents, listen, please, I hit you in the center
You know, I erase uncertainty
Puffed up, divine wrath is unpredictable
I raise you to the sky, 'cause the view is awesome
The picture's ideal, like a tropical landscape
Then a monstrous crash - Rah is unpredictable

I am a god
Realize it
You are a god too
Just imagine it

[Fokusmok]
I see, I see, I see more
I know more, it's like that more or less
Learning the art of life, hip-hop is my sensei
Throwing this, and it's like rubber
Pure technique, no egoistic lies
Nuances, sensational seances
The sense in nonsense is the only advance
The balance in nature, correction of the equilibrium
Floating above all this on special FX
The D.R.A.G.O.N.'s target is the blank sheet of paper
U.N.B.L.O.C.K.A.B.L.E.
Fill them up with fear like with helium
And I assure them like my enemies that they will fall
Your undying desire to catch up with your gods
The magnitude of PFK following its way
I swear by my tail, you'll believe in what I want you to believe in
And you'll feel them shivers

I am a god
Realize it
You are a god too
Just imagine it!