środa, 15 grudnia 2010
O.S.T.R. - "Śpij spokojnie" (O.S.T.R. - "Sleep well")
(original)
[DJ Haem/cuts]
Ważna nieustanna dobra wiara
Boże pomóż mi i prowadź
Ważna nieustanna dobra wiara
Boże pomóż mi
Ważna nieustanna dobra wiara
Boże pomóż mi i prowadź
Ważna nieustanna dobra wiara
Boże pomóż mi
[O.S.T.R.]
Jeszcze raz miałem farta, nie tak kończy król
Choć nie powiem bym nie został wśród latających kul
Rozpraszający ból to przez rozerwany bark
Lecz jak patrzeć poza mną to ocalałych brak
Pokazał mi hart ducha jak wyjść z masakry
Zastrzyk adrenaliny w akcji jak Gandhi
Ty bądź poważny, świat potrafi naciąć
Ale co by się nie działo to chłopaki nie płaczą
Byłem pewny siebie i jestem taki nadal
Nawet jeśli jutro psy będą łazić po sąsiadach
Potrzebuję lekarza, koszula cała we krwi,
Że można by wykręcić i krwią zalać butelki
Nie podpalam się wierz mi, muszę zatrzymać krwotok
Byle by dojść do auta, każda chwila jak złoto
Odpowiedz czemu biznes łączy się z siłą
Idź w pizdę, nie dam się wykończyć skurwysynom
Nikt nie jest święty jakby święci widzieli
Niejeden święty by mnie tutaj pierwszy odstrzelił
Centymetry od ziemi - uniesiony jak anioł
Mimo to powtarzam sobie, że świadomi przetrwają
Ja i Ty, nasze myśli jak i czarne sny
Ponad wszystkim, panie daj mi żyć
Jeśli jesteś w stanie - zrób to dziś
(Boże pomóż mi i prowadź) [x2]
Krew ścieka po rękach i krzepnie na ubraniu
Jestem słaby jakbym ważył tylko dziesięć kilogramów
Na pięcie przyhamuj, zostało kilka chwil
Przemieszczam się po mału, lecz czy wytrwam by żyć
Jeden krok, moment przerwy i znów kolejny krok
Gdy uświadamiam sobie, że tu cały stoję we krwi
Chcę zwyciężyć, wyjść z tej afery z zyskiem
Zabezpieczeniem dysk i papiery w walizce
To przez ambicje wybrałem taki los tu
Nie po to by istnieć dla wrażeń i kurortów
Tych wydarzeń od wniosków nie da się odciąć
Przez uwagę z rozsądku tylko wiedza jest forsą
Został metr, to dwa kroki do drzwi starego vana
Jeden cel muszę zdobyć choć mam niemoc w kolanach
To zamach był, znaczy pułapka
Ile warte jest co mam, że nienawiść przerasta?
Kręci mi się w głowie, mózg opada na kołnierz
Chyba to koniec, czuję że spadam na mordę
O grzechach daj zapomnieć, to przez to zło w miastach
To wszystko śpij spokojnie, na każdego jest czas brat
Ja i Ty, nasze myśli jak i czarne sny
Ponad wszystkim, panie daj mi żyć
Jeśli jesteś w stanie - zrób to dziś
(Boże pomóż mi i prowadź) [x2]
(translated)
[DJ Haem/cuts]
Constant good hope is important
God, help and guide me
Constant good hope is important
God, help and guide me
Constant good hope is important
God, help and guide me
Constant good hope is important
God, help me
[O.S.T.R.] I was lucky once more, this is not how a king ends up
Though I can't say that bullets didn't fly around me
Distracting pain, 'cause of my torn up shoulder
No survivors except for me
He showed me fortitude, how to win in the massacre
A surge of adrenaline in action like Gandhi
Come on, be serious, the world can screw you up
But whatever would happen, big boys don't cry
I was self-confident and I am now too
Even if the cops won't stop asking my neighbours
I need a doctor, my shirt's all bloody
So you could suck it up and fill a few bottles with it
I'm not burning up, believe me, I must stop the bleeding
I just wanna get into the car, every moment's pricy like gold
Tell me why business is connected to power
Fuck you, those motherfuckers won't finish me off
Nobody is holy, if the saints would see this
Some of them saints would shoot me first
Centimeters above the ground, floating like an angel
Yet I still think that the conscious will survive
Me and you, our thoughts like nightmares
Above all, God, let me live
If you can - do it today
(God, help and guide me) [x2]
Blood dripping all over my arms and solidifies on my clothes
I'm weak as if I weighed only 10 kilograms
Stop right there, only a few moments remain
I move slowly, but will I survive and live?
One stop, a short break, another step
And I realize, that I'm standing here with blood everywhere on me
I want to win, I want to have a profit outta this
My protection - the disk and the papers in the suitcase
I chose this fate because of my ambitions
Not because I wanted to have them resorts and experiences
You can't cut those events from their conclusions
From attention and sanity only knowledge is money
A meter, two steps remain to the doors of my old van
I must achieve my target even though I can't move my legs
It was an assassination, a trap
How much what I have is worth, that hate's overfilling them?
I'm dizzy, my brain's falling on my collar
I think it's the end, I'm falling on my face
Let me forget about my sins, they're because of the evil in the cities
That's all, sleep well, there's time for everyone bro
Me and you, our thoughts like nightmares
Above all, God, let me live
If you can - do it today
(God, help and guide me) [x2]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz